Tanie linie lotnicze
Ich nazwa - "low cost" - jest w języku polskim dosyć nieprecyzyjna , gdyż w gruncie rzeczy low cost oznacza w angielskim nie "tanią linię lotniczą", a "niskobudżetową linię lotniczą. Tak więc, z definicji wcale nie wynika że ich bilety są tanie, tylko że takie linie dokonują redukcji kosztów (biletów, posiłków , obsługi naziemnej , marketingu) dzięki czemu mogą pewną pulę miejsc sprzedać po rzeczywiście atrakcyjnych cenach. Cena biletu zależy tak naprawdę od jednego podstawowegoO ile np. Southwest Airlines, Ryanair i easyJet rokrocznie przynoszą ogromne zyski, to młodsi i mniejsi konkurenci (m.in. SkyEurope, Centralwings) co roku przynoszą swoim właścicielom ogromne straty. Ważnym efektem działalności tanich linii lotniczych, jest zwiększenie konkurencyjności na tanie linie lotnicze oligopolistycznym rynku przewozów lotniczych. Wskutek zwiększonej konkurencji, także tradycyjni przewoźnicy zaczęli reformować swoją działalność, szukać oszczędności, przygotowywać ciekawsze oferty dla klientów.
A więc czymś, czego lepiej unikać. Tak więc rynek ten jest ciągle do zdobycia. Wejście tanich przewoźników rozpoczęło walkę o pasażera. Większy jej ciężar i ryzyko wzięły na siebie te linie, które tworzą w Polsce tzw. bazy (główne lotniska, z których operują samoloty przewoźnika): Sky Europe, Air Polonia w czasie swojej działalności, Wizz Air i Centralwings (czasem, błędnie nazywany przez niektórych Central wings).Po kilku latach działalności tanich linii lotniczych w Polsce można pokusić się o znalezienie odpowiedzi na pytanie co zmieniło się praktycznie pod wpływem ich działalności jeśli chodzi o klientów – czy faktycznie latanie przestało być luksusem dostępnym tylko dla nielicznych? W czerwcu 2006 r. madryt Kuternoga asfaltowa niezwykle oddycha nierdzewne okienka.